Ceny ropy spadają przez zadłużenie firm naftowych?

Jak donosi portal euroactiv.pl, Bank Rozrachunków Międzynarodowych przeanalizował czynniki, które mogą wpływać na spadek cen ropy naftowej. Głównym powodem może być zadłużenie przedsiębiorstw naftowych.

Ostry spadek cen ropy naftowej wywołał alarm w środowiskach ekonomicznych. Wyznacznik, z którego korzysta się przy ustalaniu ceny dwóch trzecich światowych międzynarodowych dostaw ropy naftowej to baryłka ropy Brent. Ma ona obecnie wartość 57,8 dol., która znacznie odbiega od wartości sprzed ośmiu miesięcy, kiedy to wynosiła 110 dol. - napisał euroactiv.pl

Ten gwałtowny spadek cen może mieć wiele przyczyn. Niektórzy specjaliści uważają, że jest on konsekwencją mniejszego wzrostu gospodarczego, szczególnie w Chinach, które są jednym z największych konsumentów surowców naturalnych - analizuje euroactive.pl. Inni zaś są zdania, że jest to próba powstrzymania przez kraje będące producentami surowca Stanów Zjednoczonych przed całkowitą niezależnością energetyczną, której sprzyja rozwijający się tam przemysł łupkowy.

Portal Euroacive.pl cytuje hipotezę Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS), który podkreśla znaczenie, jakie w przypadku obniżenia cen ropy ma zadłużenie przedsiębiorstw naftowych oraz fakt, że ropa naftowa stała się obecnie jednym z aktywów finansowych. BIS, najstarszy bank międzynarodowy, opublikował niedawno sprawozdanie, w którym porównuje aktualny kryzys naftowy z innymi trudnymi okresami zawirowań na tym rynku.

W 2008 r. spadek cen ropy naftowej spowodowany był zmniejszeniem popytu ze względu na kryzys ekonomiczny. W 1996 r. natomiast miało miejsce zwiększenie dostaw surowca. To sytuacje odwrotne do tego, co ma miejsce na rynku od połowy 2014 r. Podaż ropy naftowej zbliżyła się do wartości przewidywanej, podczas gdy popyt okazał się tylko odrobinę mniejszy niż się spodziewano” - zaznaczają autorzy analizy.

Euroacive.pl wskazuje, że zdaniem organizacji zmiany, jakie miały miejsce na rynku naftowym w ciągu ostatnich kilku miesięcy i silne wahania, nawet w ciągu jednego dnia, cen surowca na giełdzie, przypominają zachowanie aktywów finansowych. „I tak samo jak w przypadku innych aktywów finansowych, na cenę ropy naftowej wpływ mają oczekiwania dotyczące przyszłych warunków rynkowych” – podkreślają autorzy analizy. W tym sensie ostatnia decyzja OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową) o niezmniejszaniu wydobycia surowca „była kluczowa dla spadku cen”.

Poza tym eksperci z BIS zauważają inny czynnik, który przyczynił się do spadku notowań. „Wzrost zadłużenia w przemyśle naftowym w ostatnich latach jest w tej kwestii niezwykle istotny. Ogromne zobowiązania pieniężne przedsiębiorstw naftowych, które narażają je na problemy związane z płynnością i wypłacalnością finansową mają wpływ na obecną dynamikę rynku naftowego” – cytuje euroactive.pl autorów analizy.

Sytuacja może zmierzać w stronę błędnego koła, jako że spadek ceny baryłki ropy zmniejsza wartość aktywów, które zabezpieczają środki przeznaczane dla firm. „W sytuacji wysokiego zadłużenia spadek cen ropy osłabia producentów i zaostrza warunki udzielenia kredytu, co wiąże się z prawdopodobieństwem kolejnych dodatkowych spadków cen, będących rezultatem wyprzedaży przez przedsiębiorstwa aktywów (co wpływa także na przyszłą podaż)” - podkreśla raport BIS.

Spadek cen ropy naftowej zmniejsza przepływ środków pieniężnych przedsiębiorstw naftowych i powoduje, że ich płynność finansowa staje się coraz bardziej zagrożona. „Warunki udzielania kredytów mogą zostać ustalone w taki sposób, aby przedsiębiorstwa naftowe utrzymały produkcję na poziomie pozwalającym zachować wystarczający przepływ środków pieniężnych, i wstrzymały tym sposobem redukcję podaży ropy na rynku” – zauważają autorzy raportu.

Jak podkreślono w artykule, kolejnym czynnikiem, który przyczynić się może do spadku cen ropy naftowej jest fakt, iż wiele przedsiębiorstw naftowych, pomijając zakłady amerykańskie, posiada kredyty w dolarach. Autorzy raportu zwracają uwagę, że „zadłużenie firm krajów wschodzących znacznie wzrosło w ostatnich latach. Jeśli do silnego kursu dolara dodane zostaną mniej korzystne warunki kredytowe, przedsiębiorstwa mogą znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji.”

13.02.2015 r.

źródło: euroactiv.pl

Wróć do poprzedniej strony