Cena ropy (Brent) poniżej 50$ za baryłkę – co to znaczy dla łupków?

Cena baryłki ropy Brent spadła po raz pierwszy od 2009 roku poniżej 50 USD. Spadek ceny do tego poziomu cieszy gospodarki krajów importujących ropę, natomiast spędza sen z powiek firmom wydobywczym.

Koncerny globalne (oilmajors), firmy narodowe (jak np. Pemex czy Rosnieft), jak również mniejsze podmioty są przyzwyczajone do zmian cen i odpowiednio uwzględniają ewentualne spadki w swojej polityce inwestycyjnej w sektorze upstream. Niemniej jednak spadek cen, który obserwujemy od czerwca 2014 roku dalece rozminął się z najczarniejszymi scenariuszami. Ponad 50% zjazd cen w ostatnim półroczu nie mógł być przewidziany i nie będzie mógł zostać zrekompensowany.

Chaos w ramach OPEC, zaostrzająca się konkurencja wśród państw wydobywających ropę przy spadającym popycie ze strony Chin i Europy nie pozwalają wierzyć, że ceny ropy wzrosną znacząco w najbliższych miesiącach. Potwierdzeniem tego faktu jest decyzja podjęta przez Arabię Saudyjską w ostatni poniedziałek (5 stycznia przed Świętem Trzech Króli, a więc nie do końca w Polsce zauważona) o obniżeniu cen eksportowych dla Europy i USA.

Decyzja Saudów jak i spowodowany polityką Arabii Saudyjskiej brak konsensusu po stronie państw OPEC uderzają nie tylko w przychody państw kartelu. Ostrze niskich cen jest wymierzone przede wszystkim i w pierwszej kolejności w małe i średnie firmy, które - żeby realizować projekty poszukiwawcze i wydobywcze - muszą korzystać z zewnętrznego zadłużenia. Dotyczy to także firm działających w Polsce.

Stopa zwrotu poszczególnych projektów, jest pochodną cen ropy. Gdy te spadają, część projektów staje się niedochodowymi, ich wartość maleje, finansowanie staje się droższe, a nowe projekty nie mogą być uruchamiane. Przez to zagrożona może stać się pozycja finansowa całych firm. W takiej sytuacji są m.in. działające w dużej liczbie firmy w USA tzw. independents. Znaczna ich część to firmy wydobywające gaz ziemny z łupków. To właśnie dzięki nim rozwinął się w Ameryce przemysł wydobywczy, a USA mogły wyraźnie ograniczyć import ropy, co miało przełożenie na ceny tego surowca na rynkach światowych.

Jeszcze na przełomie sierpnia i września 2014 roku, gdy ceny ropy spadły do poziomu poniżej 100 USD sytuacja była oceniana jako do zaakceptowania, zarówno przez fundusze finansujące inwestycje upstream, banki, jak też inwestorów branżowych. Gdy ceny spadły do 80 USD za baryłkę na początku listopada 2014 r., część analityków zaczęła podnosić kwestię ceny granicznej, przy której wydobycie ropy i gazu z łupków przestają być opłacalne. Padały liczby 80 USD, 70 USD, 69 USD, 60 USD, nawet 50 USD i 40 USD za baryłkę.

Dzisiejsza informacja z Londynu oznacza jedno - projekty łupkowe, nawet te najbardziej dochodowe, doszły do granicy opłacalności. Utrzymanie wydobycia gazu i ropy z łupków wymaga ciągłych inwestycji w nowe odwierty. Już w pierwszym roku wydobycia możliwe jest sczerpanie 50-60% wydobywalnych zasobów. O ile pracujące odwierty będą produkcyjne i wydobycie z nich jest niemal pewne, to brak nowych odwiertów doprowadzi do spadku produkcji w USA już w drugim kwartale 2015 roku. Na poziomie mikro może zaś oznaczać pierwsze spektakularne bankructwa w branży łupkowej.

Ewentualne bliskie bankructwa małych graczy w USA działających w branży łupkowej nie oznaczają upadku rewolucji łupkowej i powrotu do wysokich cen będących wynikiem spadku podaży ze złóż w USA. Branża łupkowa odrobiła lekcję, poprawa efektywności wydobycia będąca pochodną lepszego poznania geologii i dostosowania technik szczelinowania, doprowadziły do spadku kosztów i wyraźnej poprawy opłacalności projektów łupkowych.

Dodatkowo rewolucja przyniosła skalę działalności, która będzie możliwa do odtworzenia jak tylko ceny ropy ponownie  odbiją. W USA powstał cały przemysł zagospodarowania łupków, od firm serwisowych zaczynając, a na prawnikach i funduszach inwestycyjnych kończąc. Nawet w przypadku bankructwa wielu firm, kapitał ludzki pozostaje, a cena ropy wiecznie spadać nie będzie. Część produkcji z łupków, nawet mimo zapaści cen ropy będzie utrzymana.

Cykliczność cen w przypadku ropy naftowej jest rzeczą naturalną. W tym sensie, podnoszona przez niektórych gra Arabii Saudyjskiej na obniżenie cen ropy w celu zniszczenia rewolucji łupkowej w USA nie może się udać.  Ta rewolucja już się dokonała, a cena 50 USD niezależnie od powodów jej wystąpienia (spekulacja, silny dolar, słaby popyt, geopolityka) jedynie czasowo zmniejszy podaż gazu i ropy ze źródeł niekonwencjonalnych.

7.01.2015 r.

Antoni Fałkowski