Sektor upstream w Polsce - wczoraj, dziś i jutro

Wydobycie gazu ziemnego i ropy naftowej na terenie Polski trwa już od przeszło 150 lat. Dla wielu może być to zaskakującą informacją, jednak sektor tzw. „upstreamu” w Polsce, obok amerykańskiego, jest najdłużej funkcjonującym na świecie. Jednak to za oceanem rozpoczęła się tzw. „rewolucja łupkowa”, która zmieniła także polski rynek. Zrozumienie realiów krajowego sektora upstream, jego historii, struktury i uwarunkowań prawnych pozwolić może na określenie przyszłości wydobycia gazu ze złóż niekonwencjonalnych takich jak formacje łupkowe.

Przez pojęcie upstreamu, zaczerpniętego z hydrografii i oznaczającego dosłownie „górny bieg rzeki”, w branży naftowej rozumie się poszukiwanie oraz wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego. Umowną granicą z działem przemysłu nazywanym midstreamem jest moment, w którym surowiec trafia do sieci przesyłowo-dystrybucyjnej lub jest transportowany z miejsca wydobycia w inny sposób.

Trochę historii…

31 lipca 1853 roku, noc, lwowski szpital na Łyczakowie. Nagły przypadek, trzeba operować, aby pacjent przeżył. Jednak ówczesne oświetlenie nie zapewnia bezpieczeństwa operacji. Z pomocą przychodzi miejscowy aptekarz- Ignacy Łukasiewicz, który wreszcie znajduje zastosowanie dla swojego wynalazku- lampy naftowej, która oświetla salę operacyjną.

W tak dramatycznych okolicznościach zaczyna się historia powszechnej eksploatacji ropy, początkowo jako źródła światła, które niedługo potem staje się paliwem dla pierwszych automobili. Łukasiewicz wykorzystuje swoją szansę i już rok później zakłada (w spółce z Tytusem Trzecieskim) pierwszą kopalnię ropy naftowej na świecie w Bóbrce na Podkarpaciu (czynną do dziś). Sukces przedsiębiorstwa przekłada się na wzrost konkurencji, a w okolicy Gorlic powstaje wiele prymitywnych kopalni (tzw. kopanek).

Równolegle w Stanach Zjednoczonych powstaje pierwszy szyb naftowy, a za nim dziesiątki kolejnych, co powoduje drastyczny spadek cen surowca i spadek zysków polskich producentów.

Karpackie złoża, mało zasobne i rozproszone, nie były w stanie konkurować z amerykańskimi. Mimo tego w roku 1909 Polska odpowiadała za ok. 5% produkcji światowej, choć ten wynik utrzymał się bardzo krótko. W okresie międzywojennym wydobycie koncentrowało się w okolicy Borysławia (75%) i Drohobycza - jednak właścicielami złóż, ze względów politycznych, stali się Francuzi. W  wyniku rabunkowej eksploatacji surowca przewidywano nawet, że Polsce zabraknie ropy w roku 1943.

Jednak II wojna światowa odmieniła wszystko: złoża ukraińskie znalazły się poza granicami kraju, a ostały się jedynie ubogie złoża karpackie. Pozostałości dawnych przedsiębiorstw naftowych i rafinerii znacjonalizowano. Całość sektora upstream przejęło utworzone w 1976 roku Zjednoczenie Górnictwa Naftowego i Gazowniczego (ZGNiG), będące protoplastą dzisiejszego PGNiG. Równolegle powstawały też przedsiębiorstwa zajmujące się poszukiwaniem ropy naftowej oraz dostarczaniem technologii i serwisem, takie jak Poszukiwania Naftowe w Jaśle i w Pile, czy Geofizyka Kraków i Toruń.

W okresie PRL-u odkryto nowe złoża na Niżu Polskim, Pobrzeżu Bałtyckim (Kamień Pomorski) oraz pod dnem morskim (na północ od Przylądka Rozewie). W okresie transformacji państwowe przedsiębiorstwa stały się w większości spółkami akcyjnymi, jednak wciąż ze znacznym udziałem Skarbu Państwa w akcjonariacie.

Dziś

Sektor upstream podzielić można na dwie części: państwo i przedsiębiorstwa. Pierwsze jest zarówno dawcą prawa, jak i właścicielem większości kopalin energetycznych oraz podmiotem czerpiącym z tego tytułu zyski. Oznacza to, że do Skarbu Państwa należą prawa do wydobycia węglowodorów oraz zyski z ewentualnej sprzedaży. Może on odstąpić od tego prawa poprzez ustanowienie tzw. użytkowania górniczego. Najczęściej polega ono na udzieleniu przedsiębiorstwu koncesji na poszukiwanie lub wydobywanie surowców w zamian za określone rekompensaty podatkowe i quasi-podatkowe. Ministerstwo Środowiska, w imieniu Skarbu Państwa, udziela koncesji na podstawie merytorycznej oceny kompetencji potencjalnego koncesjonariusza oraz ewentualnych dodatkowych opłat, które oferuje on w zamian za koncesję.

Działalność firm z sektora upstream regulowana jest przez szereg aktów prawnych, a do najważniejszych należą m.in.

  • Prawo geologiczne i górnicze,
  • Prawo ochrony środowiska,
  • ustawa o swobodzie działalności gospodarczej,
  • ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych,
  • ustawa o podatku od wydobycia niektórych kopalin,
  • rozporządzenia Rady Ministrów, Ministra Środowiska i in.

Przestrzeganie zapisów aktów prawnych oraz obowiązków koncesyjnych nadzorowane i kontrolowane jest przez szereg instytucji państwowych, takich jak:

  • Państwowy Instytut Górniczy – Państwowy Instytut Badawczy, pełniący funkcję Państwowej Służby Geologicznej, co oznacza, że w imieniu Skarbu Państwa gromadzi dane geologiczne z terenu całego kraju. Jest przez to adresatem sprawozdań przedstawiających wyniki badań geologicznych ze wszystkich odwiertów i koncesji poszukiwawczych w Polsce,
  • Urzędy Górnicze w tym Wyższy Urząd Górniczy, sprawujące nadzór i kontrolę nad firmami poszukiwawczymi i badaniami związanymi z poszukiwaniem węglowodorów. Analizują prowadzone odwierty pod kątem bezpieczeństwa, higieny pracy i ochrony środowiska, mają prawo wystawiania kar finansowych za naruszenie przepisów, a także regulują gospodarkę złóż w procesie ich wydobywania,
  • Inspekcja Ochrony Środowiska, która prowadzi kontrole przestrzegania przepisów o ochronie środowiska przez podmioty prowadzące poszukiwania złóż węglowodorów. Dotyczy to głównie gospodarki odpadami, pozwoleń i procedur związanych z użytkowanie substancji chemicznych, czy wpływu poszukiwań na środowisko. Inspekcja posiada szereg uprawnień do karania nierzetelnych przedsiębiorców, począwszy od wymierzenia mandatu po decyzję o wstrzymaniu użytkowania niespełniającej wymogów instalacji.

Drugą stroną są przedsiębiorstwa, które podzielić można na dwie grupy:

  • operatorów (właściciele koncesji),
  • firmy serwisowe.

Według danych Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego w 2013 r. wydobyto w Polsce ok. 780 tys. ton ropy naftowej. Jedynymi obecnymi podmiotami na tym rynku są PGNiG S.A. (w ponad 70% kontrolowany przez Skarb Państwa) oraz Lotos Petrobaltic S.A. 

PGNiG eksploatuje złoża lądowe na Niżu Polskim (rejon Lubuski i Zachodniopomorski), Przedgórzu Karpackim oraz Karpatach i odpowiada za ok. 2/3 krajowej produkcji. Największe wydobycie prowadzi się w rejonie Gorzowa Wielkopolskiego w największej polskiej kopalni ropy naftowej w Lubiatowie (od lipca 2013 r.) oraz w odkrytym w latach 90-tych ubiegłego wieku największym złożu Barnówko-Mostno-Buszewo (75% całkowitej produkcji z 2012 r.). Z kolei Lotos Petrobaltic prowadzi wydobycie przy pomocy platform wiertniczych ze złóż B3 i B8 zlokalizowanych w Polskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej na Bałtyku. W 2012 roku wydobyto tam ok. 188 tys. ton ropy naftowej, transportowanej tankowcem do gdańskiego Portu Północnego. Krajowe wydobycie pokrywa jednak tylko ok. 3% zapotrzebowania na ropę naftową, co nie ulegnie zmianie ze względu na niewielkie zasoby tego surowca (ok. 25 mln ton).

Struktura podmiotowa wydobycia gazu ziemnego przedstawia się podobnie. Także w tym przypadku dominuje PGNiG S.A., jednak tu zasoby są znacznie większe. W 2012 r. wydobycie gazu ziemnego w naszym kraju wynosiło ok. 5,6 mld m3, co pokrywało ok. 1/3 zapotrzebowania. Największy udział w tej ilości mają złoża Niżu i Przedgórza Karpackiego. Niewielkie ilości (ok. 20 mln m3) towarzyszą także wydobyciu ropy naftowej spod dna Bałtyku (przesyłane są gazociągiem do elektrociepłowni we Władysławowie) oraz na pozostałym obszarze kraju. Jedynym podmiotem niezależnym, prowadzącym wydobycie gazu ze złóż konwencjonalnych w Polsce jest amerykańska firma FX Energy Poland, która na wielkopolskiej koncesji Pyzdry (posiada w niej 49% udziałów wobec 51% PGNiG S.A.) wydobywa od grudnia 2013 r. ok. 31,1 tys. m3 gazu dziennie (ok. 11 mln m3 rocznie). Z przytoczonych danych wynika, że produkcja gazu ziemnego w Polsce ma charakter monopolistyczny.

Łupki

W związku z informacjami o ogromnych (5,3 bln m3) zasobach gazu z formacji łupkowych podanymi w 2011 roku przez Urząd ds. Informacji o Energii (EIA), sektor upstream w Polsce znacznie się powiększył. W naszym kraju pojawiło się wiele zagranicznych podmiotów, takich jak: ConocoPhilips (pod nazwą Lane Energy Poland), ExxonMobil, Chevron i in. Obecnie najwięcej koncesji należy do joint venture San Leon Energy i LNG Energy. Około 1/3 koncesji posiadają spółki polskie: PGNiG S.A., Orlen Upstream S.A., Grupa Lotos oraz Petrolinvest.

Do końca lipca 2014 roku wykonano 64 odwiertów poszukiwawczych, co jest liczbą niewystarczającą do określenia zasobów. Ponadto obserwuje się tendencję do wycofywania sie inwestorów z Polski i przenoszenia swojej działalności do innych krajów.

Nie tylko właściciele koncesji

Z uwagi na złożoność procesu poszukiwawczego operatorzy nie skupiają się na operacyjnej części działań, zlecając je podwykonawcom, zwanym firmami serwisowymi. Warto podkreślić, że, poza nielicznymi przypadkami, operatorzy nie są właścicielami ani nie użytkują bezpośrednio sprzętu górniczego – wiertni, pomp czy rurociągów. Firmy serwisowe natomiast nie posiadają udziałów w koncesjach ani nie otrzymują żadnej części z zysków produkcji odwiertu. Ich rola kończy się na oferowaniu usług niezbędnych do wydobycia węglowodorów, takich jak:

  • Badania Sejsmiczne: poszukiwanie najbardziej perspektywicznych miejsc do rozpoczęcia wierceń oraz analiza danych. Usługi te oferują m.in. Geofizyka Kraków, Geofizyka Toruń (z Grupy PGNiG) oraz United Oilfield Services.
  • Wiercenie oraz wykończenie otworów:
  1. zapuszczenie rur okładzinowych (serwis zbrojeniowy),
  2. serwis cementacyjny,
  3. przygotowanie płynu wiertniczego (serwis płuczkowy),
  4. przeprowadzanie zabiegów na istniejących otworach wiertniczych (np. wyciągi geofizyczne, zabiegi intensyfikacyjne),
  5. oraz szereg innych usługi i serwisów.

Największy udział w tym rynku ma ExaloDrilling S.A., powstałe w 2013 r. w wyniku konsolidacji pięciu spółek z Grupy PGNiG (NiG Kraków S.A., PNiG JASŁO S.A., PNiG NAFTA S.A., PN „Diament” sp. z o.o. oraz ZRG Krosno sp. z o.o.). Poszczególne serwisy są też oferowane przez firmy globalne i krajowe, takie jak: Halliburton, KC Deutag, MND, Schlumberger, Weatherford oraz United Oilfield Services.

Ponadto, na terenie obszaru górniczego swoje usługi prowadzi szereg innych spółek pomocniczych, m.in. serwisy kontroli jakości płuczek, transportu wody i surowców, odpuszczania płynów złożowych, analizy parametrów geologicznych, pomiarów wgłębnych, pomp złożowych. Zanim odwiert zacznie dostarczać gaz ziemny do sieci gazociągów, wokół niego wykonają pracę setki specjalistów należących do dziesiątek firm.

Jutro

Przyszłość sektora upstream w Polsce zależy do wielu czynników, do których zaliczyć można: uwarunkowania prawno-podatkowe, sytuację geopolityczną, warunki geologiczne i wiele innych. W przypadku złóż niekonwencjonalnych firmy w coraz większym stopniu zmuszone są do współpracy między sobą. Dotyczy to szczególnie rodzimych spółek, które, mimo własnego braku doświadczenia, próbowały działać na własną rękę, co nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Przykładem działań mających na celu połączenie krajowego potencjału z zagraniczną wiedzą jest, zapoczątkowana pod koniec marca br., współpraca między PGNiG S.A. a firmą Chevron. Szczególnie istotne znaczenie dla branży ma przyjęty przez Sejm w lipcu 2014. projekt ustawy dotyczącej uwarunkowań fiskalnych eksploatacji węglowodorów. Jeśli inwestorzy uznają, że obciążenia podatkowe zostały ustalone na zbyt wysokim poziomie, wtedy mogą zrezygnować z inwestycji w naszym kraju. Nowe inwestycje mogą nie napłynąć. Okazać się może, że łupkowy „rozkwit” branży był tylko chwilowy.

Sektor upstream w Polsce ma długie tradycje, sięgające początków światowego wydobycia ropy naftowej. Jednak dziś złoża konwencjonalne mają niewielkie znaczenie, a niekonwencjonalne są nierozpoznane. Rynek zdominowany jest obecnie przez PGNiG S.A., i ta sytuacja raczej długo nie ulegnie zmianie. Chyba że i Polska doświadczy łupkowej rewolucji...

autor: Wojciech Labuda - Wydział Wiertnictwa, Nafty i Gazu AGH w Krakowie, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie