Klawiter - Piwowarska: Rośnie świadomość obywatelska mieszkańców Pomorza

Infołupki: Jest ten gaz czy też nie? Czy znane są już wyniki badań otworów wykonanych na terenie województwa pomorskiego?

Małgorzata Maria Klawiter - Piwowarska: Według Państwa raportu jest :-). W tej chwili są to jedyne szacunki, na których możemy się opierać. Firmy poszukiwawcze są także zgodne co do tego, że węglowodory rzeczywiście znajdują się w polskich skałach łupkowych. Jedyne, czego nie wiemy obecnie, to chyba najważniejsza kwestia: ile ich jest i czy można je wydobyć w sposób opłacalny, czyli czy koszt ich wydobycia będzie akceptowalny w obecnej sytuacji ekonomicznej. Aby móc udzielić odpowiedzi na to pytanie, musimy jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Firmy, które liczyły na szybki zysk i łatwy dostęp do złóż wycofały się. Ale w naszym kraju pozostali ci przedsiębiorcy, którzy są gotowi na kontynuowanie wysiłku inwestycyjnego, poszukują dobrych miejsc na otwory poszukiwawcze i przeprowadzanie testów produkcyjnych, a jednocześnie stosują różne nowoczesne techniki w nadziei, że uda się znaleźć sposób na nasze łupki.

I: Jakie są dotychczasowe skutki (społeczne, środowiskowe, ekonomiczne) związane z dotychczasowymi poszukiwaniami gazu łupkowego?

MMKP: Na takie pytanie najlepiej odpowiedzieć może Ministerstwo Środowiska, które dysponuje odpowiednimi raportami przygotowanymi przez służby państwowe i firmy poszukiwawcze.

Według wiedzy, jaką dysponujemy w województwie pomorskim, skutki ekonomiczne odczuwalne są jedynie przez podmioty gospodarcze, które uzyskały zlecenia od firm poszukiwawczych (branża usług serwisowych, stoczniowa, remontowa, transportowa, hotelarska, gastronomiczna itp.) oraz przez osoby, które wydzierżawiły swoje nieruchomości firmom poszukiwawczym. Dobrą praktyką inwestorów są także inicjatywy na rzecz lokalnej społeczności. Często sponsorują wydarzenia lokalne bądź dofinansowują inwestycje szkół (np. wymiana okien) czy np. ochotniczą straż pożarną, budują boiska bądź organizują lekcje języka angielskiego. Same firmy poszukiwawcze na tym etapie nie zarabiają.

Jeśli chodzi o skutki środowiskowe – według obecnego stanu wiedzy, na Pomorzu nie zdarzyła się żadna niebezpieczna w skutkach awaria związana z poszukiwaniem złóż. Zgłaszane były też przez mieszkańców różne obawy – np. o wylewanie płynu pozabiegowego na pole. Były one sprawdzane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku i nie potwierdzono niepokojących informacji. Zdarzył się przypadek, iż wylano na pole gnojowicę, co nie miało związku z poszukiwaniem gazu. Mieszkańcy jednej miejscowości obawiali się także, że w wyniku wiercenia otworu nastąpiło zanieczyszczenie wody pitnej w gminie – okazało się, iż nastąpiła awaria pompy, niezwiązana z procesem poszukiwawczym. Nastąpił także wyciek płynu z cysterny transportującej słodkowodną płuczkę wiertniczą w okolicach Bytowa, spowodowany nadmierną prędkością pojazdu, jednak jej skład nie stanowił dużego obciążenia dla środowiska, a natychmiastowa reakcja służb umożliwiła skuteczne działania naprawcze. Zanotowano także nieprawidłowości związane z realizacją zapisów decyzji, zgód i pozwoleń administracyjnych. Wszystkie te zgłoszenia były sprawdzane przez odpowiednie służby, a nieprawidłowości były i są usuwane (w tzw. międzyczasie zmieniały się także przepisy prawa i wytyczne resortowe, np. w zakresie odpadów).

Wszystkie właściwe służby w województwie pomorskim, a także marszałek województwa, na bieżąco monitorują kwestie związane z bezpieczeństwem środowiska. To właśnie na Pomorzu prowadzi się najwięcej prac poszukiwawczych, więc wszystkie tego typu informacje są dokładnie sprawdzane. Co więcej, również z powodu trwających prac poszukiwawczych zostały przeprowadzone liczne badania środowiskowe oraz analizy przyrodnicze na terenach objętych koncesjami poszukiwawczymi węglowodorów. Wykonywały je zarówno służby państwowe, jak i inwestorzy – dzięki temu mamy większą wiedzę związaną ze stanem środowiska przed przeprowadzeniem prac, a także w ich trakcie i po zakończeniu.

Odnośnie skutków społecznych, można stwierdzić, że temat poszukiwania złóż wzbudził w mieszkańcach regionu wiele pytań, nadziei i obaw. Był często żywy także tam, gdzie nie planowano żadnych badań. Dzięki aktywności mieszkańców i dociekliwości mediów - wiele ważnych tematów zostało poruszonych przed i w trakcie fazy poszukiwawczej. Marszałek województwa Mieczysław Struk w sposób szczególny zaangażował się w dialog na temat zagospodarowania węglowodorów takich, jak gaz z łupków. To właśnie z jego inicjatywy powstało pierwsze „Studium nad problemami oceny skutków środowiskowo-przestrzennych eksploatacji gazu z łupków w województwie pomorskim i przyległych obszarach morskich”.  Przeprowadzono specjalną ankietę wśród samorządów, instytucji i firm poszukiwawczych dotyczącą postrzegania poszukiwania gazu z łupków, a także odbył się cykl specjalistycznych konferencji, warsztatów i debat związanych z tym tematem. Jedną z ważnych inicjatyw marszałka Struka było prowadzenie dialogu ze społecznościami lokalnymi. Pracownicy urzędu spotykali się i rozmawiali z mieszkańcami. Zrealizowano ponadto projekt pn. „Razem o Łupkach” pod patronatem honorowym i z inspiracji marszałka. Koncepcję stworzyła i przeprowadzenie działań dialogowych zrealizowała Fundacja Rozwiązań Ekoenergetycznych z Gdańska, będąca liderem projektu. W pierwszym kwartale 2015 roku planowane jest wydanie raportu z przeprowadzenia działań pilotażowych. Mam nadzieję, że możliwym okaże się kontynuacja tych bardzo cennych prac dialogowych.

I: Jakie oczekiwania wobec samorządu województwa mają inwestorzy, a jakie mieszkańcy województwa?

MMKP: Inwestorzy oczekują sprawnej pracy w zakresie decyzji i pozwoleń administracyjnych (także od samorządów lokalnych) oraz zrozumienia specyfiki ich pracy. Mieszkańcy zaś chcą, by lokalne i regionalne władze pilnowały interesu mieszkańców w zakresie m.in. ochrony środowiska, przestrzegania przepisów i dobrych praktyk przez firmy poszukiwawcze, dbałości o bezpieczeństwo dostaw energii i efektywność energetyczną. Oczekują także działań na rzecz zwiększenia jakości życia w regionie. Samorząd realizuje swoje obowiązki w oparciu o przepisy oraz o Strategię Rozwoju Województwa Pomorskiego do roku 2020.

I: Najczęstsze obawy społeczności związane z gazem łupkowym to...

MMKP: Obawy bywają różne w zależności od uwarunkowań lokalnych. Do najczęściej zgłaszanych można zaliczyć te dotyczące utrzymania jakości i wielkości zasobów wody pitnej, zdrowia mieszkańców, utrzymania jakości środowiska życia różnych gatunków roślin i zwierząt, bezpieczeństwa prac poszukiwawczych, jakości kontroli państwa nad procesem poszukiwawczym, a także obawy o bezpieczeństwo chemiczne czy o zachowanie wartości nieruchomości.

I: Czy jest zauważalna zmiana podejścia, nastawienia społecznego do poszukiwań na przestrzeni ostatnich lat? Jaki jest trend?

MMKP: Powiedziałabym, iż w każdym miejscu, gdzie ma powstać nowy odwiert, a wcześniej nie prowadzono podobnych prac, obawy się pojawiają. Zauważalne jest jednak, iż coraz większa dostępność rzetelnej informacji powoduje, iż obawy te często dotyczą już bardzo konkretnych zagadnień i zmniejsza się ich stopień ogólności. Rośnie także świadomość obywatelska mieszkańców, dzięki czemu więcej osób i liderów lokalnych wie, gdzie szukać informacji, jak kontaktować się ze służbami państwowymi, czy kiedy mogą się osobiście zaangażować w procesy administracyjne. Gdybym miała użyć jakiegoś określenia trendu, to powiedziałabym, iż nastąpiło pewne uspokojenie emocji, a większy zwrot w kierunku merytorycznych zagadnień i aktywności.

I: Zakończył się projekt Razem o łupkach. Jakie są wyniki i efekty tego programu? Czy będzie jego kontynuacja?

MMKP: Powstało siedem podsumowań prac siedmiu Lokalnych Komitetów Dialogu. Fundacja Rozwiązań Ekoenergetycznych, będąca liderem projektu, przygotowuje właśnie raport końcowy, gdzie znajdzie się podsumowanie wyników „Razem o Łupkach”. To jeszcze nie koniec działań – gdyż rezultaty projektu zostaną przekazane stronie rządowej. Liczymy na to, iż wyniki wspólnej ciężkiej pracy mieszkańców, samorządowców, organizacji pozarządowych i firm wpłyną pozytywnie na proces poszukiwawczy w całym kraju. W podsumowaniach uczestnicy projektu wskazali najważniejsze ich zdaniem działania, wskazówki i praktyki, które przyczynić się mogą do efektywnej pracy na wszystkich szczeblach. Nie ukrywam, iż liczę, że uda się kontynuować te niezwykle potrzebne działania dialogowe.

I: Jak powinien wyglądać (zgodnie z Pani dotychczasowymi oświadczeniami) prawidłowy dialog ze społeczeństwem?

MMKP: To temat-rzeka! Uważam, iż nie ma jednej skutecznej metody. Tak, jak przy poszukiwaniu gazu z łupków każdy odwiert traktowany jest indywidualnie, do jego specyfiki dobiera się odpowiednie narzędzia, tak samo jest z dialogiem.

Podmiotem dialogu są ludzie, nie można więc kopiować wszędzie tych samych metod. Najlepiej sprawdzają się więc te sposoby, które wybiera się i konstruuje wraz ze wszystkimi zainteresowanymi. Narzędzia (tak jak np. lokalne komitety dialogu) powinny być na tyle elastyczne, by dopasować się do możliwości i oczekiwań lokalnych. W przypadku „Razem o Łupkach” - na siedem LKD było... siedem różnych sposobów rozmów. Oczywiście, obecne były pewne stałe elementy, jak spotkania z ekspertami, dyskusje czy wysiłek podsumowania prac, lecz codzienność wyglądała w każdym komitecie inaczej, każdy funkcjonował na swoich zasasach.

Nie będąc ekspertem od spraw społecznych wierzę, iż dialog, pomimo tego, iż jest bardzo trudny, jest jednocześnie konieczny i niezwykle przydatny – pomaga w zrozumieniu innych zaangażowanych osób, w zrozumieniu wyznawanych przez nich wartości, ich interesów, czy potrzeb. Sensowne rozwiązania można wypracować przy zaangażowaniu wszystkich stron.

I: A co z Samorządową Księgą Dobrych Praktyk? Kiedy można spodziewać się jej wydania?

MMKP: Dzisiaj wiemy, iż rząd planuje wprowadzenie kolejnych zmian w przepisach prawnych dotyczących poszukiwania i wydobycia węglowodorów. W momencie, gdy prace te będą zakończone, będziemy chcieli wrócić do pomysłu stworzenia Samorządowej Księgi Dobrych Praktyk.

I: W 2011 roku marszałkowie 9 województw, w tym pomorskiego, podpisali list intencyjny o współpracy w tematyce związanej z poszukiwaniem i wydobyciem niekonwencjonalnych złóż węglowodorów. Jakie są efekty tej współpracy? Czy jest ona kontynuowana?

MMKP: Jak najbardziej. Pracownicy merytoryczni poszczególnych urzędów pozostają w kontakcie wymieniając się dobrymi praktykami, udzielając niezbędnych informacji. W razie potrzeby podejmowane są różne wspólne inicjatywy (np. marszałkowie wystosowali do Premiera RP wspólny list dotyczący ustawy Prawo geologiczne i górnicze, współpracowali też w ramach Związku Województw RP, zorganizowali konferencję w Ministerstwie Gospodarki).

I: Jakie są kolejne zamierzenia samorządu województwa, jeśli chodzi o kwestie gazu łupkowego?

MMKP: Mamy nadzieję, iż prace poszukiwawcze przyniosą w najbliższych latach odpowiedź na pytanie o dostępne zasoby gazu z łupków oraz o perspektywę opłacalności ich wydobycia. Samorząd nieprzerwanie będzie realizować Strategię Rozwoju Województwa Pomorskiego, mając na uwadze możliwe zasoby węglowodorów. Obecnie trwają prace nad aktualizacją Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa, który również analizowany jest pod kątem występowania węglowodorów. Kontynuowane będą inwestycje związane z bezpieczeństwem energetycznym i efektywnością energetyczną. Będziemy także dalej aktywnie pełnili funkcję integratora działań dialogowych. A czy gaz z łupków dołączy do naszego miksu energetycznego – czas pokaże.

I: Dziękujemy za rozmowę. 

Wywiad przeprowadzono 9 grudnia 2014 r.

Małgorzata Maria Klawiter - Piwowarska pełni funkcję pełnomocnika marszałka województwa pomorskiego ds. gazu łupkowego

Rozmawiała: Anita Starzycka