USA: ilości gazu łupkowego mogą być znacznie przeszacowane

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z University of Texas w Austin, szacunki rządu USA o możliwych do wykorzystania zasobach gazu łupkowego są zbyt optymistyczne. Wyniki badań naukowców zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym "Nature".

W 2013 roku rządowa Agencja Informacji Energetycznej (US Energy Information Administration - EIA) stwierdziła w swoim raporcie, że odwierty łupkowe powinny być produktywne na obecnym poziomie wydobycia na przestrzeni około 30 lat, czyli co najmniej do 2040 roku.

Naukowcy z University of Texas  stwierdzili jednak, że szczyt produkcji gazu łupkowego może nastąpić już w 2020 roku, a więc 20 lat wcześniej, po czym nastąpi gwałtowny spadek wydobycia tego surowca.

Uczeni przeprowadzili własne analizy wydobycia gazu ziemnego dla czterech głównych amerykańskich formacji łupków gazonośnych:

  • Barnett w Teksasie,
  • Fayetteville w stanie Arkansas,
  • Haynesville, Arkansas w Luizjanie i Teksasie
  • Marcellus w okolicach Basenu Appalachów.

Te cztery formacje zapewniają obecnie dwie trzecie produkcji gazu w USA.

Zespół naukowców przedstawił prognozę dotyczącą przyszłej produkcji gazu ziemnego. Wykorzystano do tego celu nie tylko informacje geologiczne, ale i oczekiwania rynku, w tym ceny surowca. Wniosek jest następujący: szczyt produkcji gazu nastąpi już w 2020 roku, a produkcja błękitnego surowca spadnie o połowę do 2030 r.

W jaki sposób EIA i zespół z University of Texas osiągnęły tak różne wnioski?  Naukowcy tłumaczą, że każde złoże posiada tzw. "sweet spots", czyli miejsca zawierające duże ilości gazu, ale ma także obszary, gdzie otwory produkcyjne są mniej wydajne. Firmy starają się w pierwszej kolejności znaleźć i eksploatować właśnie "sweet spots". Dlatego otwory wiercone w przyszłości mogą być mniej wydajne niż obecnie istniejące. W modelu EIA przyjęto, że przyszłe odwierty będą co najmniej tak samo wydajne, jak obecnie eksploatowane otwory w tym samym rejonie. Ale to podejście prowadzi do wyników i wniosków, które są zbyt optymistyczne - uważają naukowcy z Teksasu.

Problem szybszego, niż zakładano, wyczerpania się zasobów gazu ziemnego może mieć daleko idące konsekwencje. Naukowcy ostrzegają, że Stany Zjednoczone i wiele innych krajów, opierając się na długoterminowej dostępności niedrogiego gazu, inwestują ogromne środki w fabryki, elektrownie i środki transportu, które są zależne od gazu.

Zatem jeśli naukowcy University of Texas  mają rację i produkcja gazu zaczynie spadać już za pięć lat, to nakłady poniesione na infrastrukturę i innowacje mogą zostać zaprzepaszczone.

10.01.2015 r.

źródło: oilprice.com

abar

Wróć do poprzedniej strony